<< Gazeta Wyborcza

Zwiedzanie Gazety Wyborczej rozpoczęło naszą przygodę z Warszawą. Punktualnie o 12.00 w poniedziałek 26 maja redakcja Widzimisię zjawiła się pod drzwiami redakcji najpopularniejszego dziennika w Polsce. Poznawanie zakamarków gazety zaczęłyśmy od recepcji i bufetu, który obfitował w zdrową żywność, co sugeruje, że dobry dziennikarz musi odżywiać się zdrowo. Po redakcji oprowadził nas pan Marcin Osojca, dziennikarz gazety Co jest grane – tygodnika informującego o wydarzeniach kulturalnych. Wtajemniczył nas w funkcjonowanie Gazety Wyborczej jako dziennika, czyli GW oraz bezpłatnego Metra oraz z serii tygodników takich jak np. Duży Format, czy Wysokie Obcasy. Staliśmy pod ścianą płaczu, czyli kolumnami – stronami z danego dnia. Zapoznaliśmy się ze sposobem pracy dziennikarzy. Każdy numer przygotowany jest z jednodniowym wyprzedzeniem. Oczywiście, bez newsów, czy czołówki. Kolegium redakcyjne odbywa się rano, wtedy kierownicy działów proponują redaktorowi prowadzącemu tematy artykułów. Następne kolegium odbywa się około 14. Zamknięcie numeru między 22 - 24. W nocy gazeta zostaje drukowana. Agora ma kilka drukarni dla poszczególnych regionów w Polsce. Dla regionu północnego dziennik drukuje się w Pile. Obecnie gazeta przechodzi poważną reorganizację, szuka nowych możliwości, tnie koszty. Najprawdopodobniej związane to będzie z poszerzeniem segmentu gazet elektronicznych i ich opłacanej subskrypcji. Duże wrażenie robi samo miejsce pracy w GW w Warszawie – to ogromny budynek przy ul Czerskiej na Mokotowie – ciekawie zaprojektowany. Na otwartych piętrach znajdują się miejsca pracy dziennikarzy, a z góry można spojrzeć na rozległą stołówkę. Budynek zaprojektowany jest z rozmachem, nie brakuje zieleni i miejsc kameralnych, gdzie można przyjąć gościa, porozmawiać. Ogromny hol rozdziela przestrzeń : po prawej stronie – redakcja , po lewej radio TOK FM i e – wydanie gazety, na wprost – z czymś w rodzaju fontanny czy wodospadu- dział reklamy. O godzinie 12 w redakcji panował spokój, jakoś nikt się nie śpieszył i nerwowo się nie kręcił. Wszyscy sprawiali wrażenie wyluzowanych , szczególnie w Wysokich Obcasach, czy Formacie. No, tak , dziennikarstwo, tu wszystko mieści się przede wszystkim w głowie. ...

autor: tekst i foto Dominika Erdanowska