<< Brutalna kampania w Koszalinie

Z dr Markiem Rewizorskim o kampanii wyborczej rozmawia Martyna Sieprawska 5 listopada 2014 roku w auli budynku Politechniki Koszalińskiej przy ul. Kwiatkowskiego 6e odbyła się konferencja naukowa „Media w kampanii wyborczej”. W czasie konferencji można było posłuchać pięciu wystąpień dotyczących różnych aspektów funkcjonowania mediów w trakcie kampanii wyborczej. Dr Marek Rewizorski jest wykładowcą na Akademii Pomorskiej w Zakładzie Stosunków Międzynarodowych w Słupsku, a temat jego wystąpienia brzmiał „Od koncepcji magicznego pocisku do teorii użytkowania i korzyści- wybrane paradygmaty wpływu mediów.”.

Martyna Sieprawska : Wiele wspominał Pan o amerykańskim życiu mediów, ale mnie przede wszystkim interesuje polska kampania medialna.

Marek Rewizorski : Polska kampania medialna jest nieco inna niż amerykańska, w mniejszym stopniu opiera się na mediach społecznościowych, stosuje inną taktykę, w dużej mierze opiera się na spotkaniach z wyborcami . Jest to taktyka bezpośrednia .

M.S.:Czyli ?

M.R.: Opiera się na organizowaniu różnych wieców , pikników , rozdawaniu ulotek . Często kandydaci na radnych powiatu czy do rady gminy spotykają się, czy pukają do drzwi rozdając ulotki, wygłaszając kilku słów na temat swojego programu. Spoglądając na Internet, to komitety wyborcze przede wszystkim umieszczają programy na swoich stronach, licząc na to , że osoby zainteresowane będą wchodzić na nie . Praktyka pokazuje , że jest inaczej . Wynikiem tego jest w dużych miastach niska frekwencja , gdzieś na poziomie trzydziestu procent , no bo kandydaci są nieznani, nie do każdego można dotrzeć , nie każdy przychodzi na event'y , które są organizowane przez partie polityczne, komitety wyborców , inne organizacje . Natomiast w małych społecznościach nie ma potrzeby organizowania tego rodzaju imprez , dlatego że często kandydują osoby które są powszechnie znane i tam frekwencja jest wyższa, tak powyżej sześćdziesięciu nieraz i siedemdziesięciu procent. Ten ostatni wynik jest niemożliwy do osiągnięcia w dużych miastach.

M.S. : A jeżeli chodzi o poziom kampanii medialnej w Koszalinie ?

M.R. : Ta kampania jest dosyć brutalna, jeżeli chodzi o Koszalin , to znaczy w każdym mieście jest ona dosyć widoczna, w tej chwili na przykład w Poznaniu jest kilku kandydatów ,którzy próbują zdetronizować Ryszarda Grobelnego , tak jest w każdym mieście . Natomiast tutaj, z tego co można zaobserwować, w Koszalinie jest dwóch , trzech kandydatów , którzy nie tylko spierają się na argumenty polityczne , ale również uruchomiona jest droga sądowa, co powoduje , że ta kampania nabiera rumieńców, a właściwie jest jest wyjątkowo brutalna w tym roku .

M.S. : Czy uważa pan, że Polacy są zniechęceni do wyborów, poprzez to , ze w mediach panuje mowa nienawiści ?

M.R . : Mowa nienawiści jest widoczna od dawna . Polacy nie są zniechęceni do wyborów bardziej niż społeczeństwa innych krajów Europy Środkowowschodniej . W ogóle tu trzeba parę rzeczy zauważyć, w naszej części Europy frekwencja jest zawsze niższa niż w Europie Zachodniej, to jest pierwsza rzecz, zmiana tego stanu wymaga czasu. Druga sprawa polega na tym, że media wykazują wyniki globalnie, czyli w skali całego kraju, a przecież w skali......

autor: Martyna Sieprawska, zdjęcie Kinga Fryszkowska

1 2 >