<< DROGA WIEŚ

Ceny w sklepach na obrzeżach Koszalina w porównaniu z cenami w marketach są o wiele wyższe. Jest kilka czynników które na to wpływają. Na obrzeżach Koszalina, przykładowo w gminie Świeszyno liczba ludności sięga ponad 6 tys. osób. Duża część mieszkających w niej jest w wieku powyżej 50 lat. Pomimo licznie kursujących busów sieci Class Trans i Express Bus, osoby starsze zaopatrują się w sklepach lokalnych. "Kupuje tylko w delikatesach na miejscu, nie mam siły jeździć do miasta" - mówiKrystyna ze Świeszyna, ręcistka ( l. 69). Pokazuje to, że sklepy lokalne są urzymywane przez osoby w podeszłym wieku, które są na nie skazane, zatem mogą manipulować cenami na własną korzyść. Przykładowo cena cukru w markecie sieci Netto wynosi około 1,80 zł za kilogram, a w sklepie Delikatesy w Świeszynie 2,30 zł. Następnie chleb w sieciówce około 2zł, a w Świeszynie 2,20. Po cenach podstawowych produktów widzimy, że różnica jest spora. Również ceny alkoholu są o wiele wyższe. "Do cen hurtowych produktów oprócz dodatku w celach korzysci dla sklepu, musimy dołączyć transport, oraz w przypadku papierosów i alkoholu akcyze, również podatki są wyższe w naszej wsi niż w mieście" - tłumaczy właścicielka sklepu w Świeszynie, Joanna J. Akcyza w gminie Świeszyno jest znacząca, za wódkę wartą w mieście 20 zł, na wsi kupimy za 25. Dochodzi do tego transport - faktycznie ceny benzyny nie rozpieszczają, na stacji w Konikowie, na trasie Świeszyno - Koszalin, ceny sięgają aż do 5,25 za benzyne i 5,15 za ON. "Ceny dyktowane są z góry, przez korporacje, nie są zależne od właściciela bądź kierownika stacji, dostajemy dyrektywy i już, ale fakt ceny są wysokie" - mówi Piotr Toczyłło, pracownik stacji Bliska w Konikowie. Jak widać bardziej opłaca się kupować w mieście, jednak nie każdy z obrzeży może sobie pozwolić na dojazd ze względów zdrowotnych bądź materialnych. ...

autor: Dawid Janik