<< Trudna droga studenta

Niedawno rozpoczął się nowy rok akademicki, a wraz z nim powrócił problem, który od lat męczy wszystkich studentów — dojazdy na uczelnię. Ceny biletów wzrastają, kursów jest coraz mniej, a niezadowolenie uczniów wciąż rośnie. Uczelnie, na których tak chętnie chcą studiować tysiące Polaków, budowane są w największych miastach. Jednak pomimo funkcjonującej komunikacji, bardzo dużo studentów jest niezadowolonych z dojazdów. To niepokojące, zwłaszcza że w Polsce uczy się ok. 1,67 mln studentów, z czego ponad połowa to osoby dojeżdżające z miejscowości położonych w pobliżu dużych miast. Mimo to sytuacja wcale się nie polepsza, a wręcz pogarsza. W ostatnich miesiącach PKS Koszalin wycofał wiele kursów z mniejszych miejscowości, bardzo ogólnie tłumacząc to brakiem kosztów. -Brakuje pieniędzy w kasie, więc PKS robi co może, by się ratować: sprzedaje autobusy i rezygnuje z wielu linii — mówi były kierowca autobusów, Bogdan Świąder. — Oszczędzają nawet na ogrzewaniu — dodaje z wyraźną kpiną w głosie. Rzeczywiście, sytuacja nie wygląda najlepiej. Niezadowoleni uczniowie i ich rodzice udają się do lokalnych władz, by tam szukać rozwiązania, jednak i oni są bezradni, tłumacząc się brakiem środków. -To jakaś kpina. Nasz sołtys musiał sam załatwiać jakiś autobus, by mógł nas zawieźć do Koszalina o siódmej rano. Inaczej musielibyśmy wstawać nawet przed godziną piątą — żali się Kasia R., uczennica I LO im. S. Dubois w Koszalinie, zamieszkała w Siecieminie, małej wiosce oddalonej od miasta o 20 km. Swojego oburzenia nie kryje również Patrycja R. - Sytuacja PKS w zeszłym roku nie wyglądała tak tragicznie, jak wygląda teraz — nie trzeba było martwić się o dotarcie do Koszalina i drogę powrotną. Autobusów, co prawda, było mało, ale przynajmniej były, natomiast tegoroczna sytuacja Sieciemina położonego na uboczu, jest mniej ciekawa. Gdyby nie to, że rodzice działali w sprawie porannego kursu, to trzeba by było wstawać bardzo wcześnie. Dlatego też ja zdecydowałam się na jazdę busami, ponieważ jest ich o wiele więcej, są też o wiele tańsze. Podobnych głosów jest znacznie więcej — ostatnimi czasy zauważono znaczny wzrost liczby ludzi korzystających z usług busów, choć pojawił się kolejny problem, bywa tak, że są one całkowicie przepełnione, przez co nie mogą zatrzymywać się na kolejnych przystankach.W tej sytuacji właściciele busów zarabiają więcej, odbierając pasażerów i pogrążając PKS, co z całą pewnością nie pomoże studentom. ...

autor: Magda Lewandowska