<< Tunezja do wzięcia, czyli co powiedzieli w biurze podróży

  Po ostatnim ataku terrorystycznym w Tunisie biura podróży drżą o tunezyjską turystykę. Wśród nich jedno z popularnych koszalińskich biur. Zdaniem jego pracownicy trwa medialna nagonka, która zniszczy tunezyjską  turystykę. Polacy chętnie wyjeżdżają do krajów arabskich. Tunezja wśród koszalinian cieszy się niesłabnącą  popularnością od ponad  roku. Przy planowaniu wycieczki zawsze padają pytania o bezpieczeństwo. Pracownicy biura podróży zapewniają klientów, że nie jest ono mniejsze  niż w krajach europejskich. --Ryzyko ataku  terrorystycznego jest takie samo wszędzie, nawet w Polsce w domowym zaciszu. To, że Polacy byli w muzeum Bardo w czasie ataku to przypadek. Gdyby nie to, że zginęło dwoje z nich, wzmianka o ataku nie zrobiłaby wrażenia -  twierdzi jedna z pracownic koszalińskiego biura podróży. Znieczulenie i spokój, jakie panują w  renomowanym biurze podróży  w Koszalinie jest zaskakujące. Pewnie dlatego, że w trakcie zamachu w Tunisie nie przebywali turyści z tego biura podróży. Również, aby nie zniechęcać nowych klientów do wyjazdów do Afryki Północnej. Pracownicy mają nadzieje, że zainteresowanie wycieczkami do Tunezji nie spadnie. Wygląda na to, że ostrzeżenie Ministerstwa Spraw Zagranicznych z maja 2014r. nie interesuje ani turystów, a już tym bardziej pracowników biur podróży. A MSZ wyraźnie zachęcało do ograniczenia wyjazdów do Tunezji, ze względu na duże ryzyko ataków, wynikające z wzmożonej aktywności grup terrorystycznych. Każdy turysta świadomie wybiera miejsce swojej podróży. Powinien zdawać sobie sprawę z zagrożenia, które może go spotkać. Pewnie jednak nikt nie zakłada nie wrócić z wymarzonych wakacji ...

autor: Magda Wanowska