<< Poprawić naturę, czyli nowy kanon urody

  Presja bycia piękną i wiecznie młodą dotyka wielu kobiet.  W tych czasach, gdy w czasopismach widzimy kobiety idealne, trudno pozwolić sobie chociażby na dodatkowe kilogramy. Kobiety w Polsce korzystają z usług chirurgów plastycznych oraz licznych salonów odnowy biologicznej i kształtowania sylwetki. To oczywiste, że każda z nas chce wyglądać pięknie, jedna chce podobać się samej sobie, inna bliskiej osobie, taka już natura kobiety. Piękne kobiety jakie oglądamy w telewizji czy czasopismach z pewnością są dla nas natchnieniem, często chcemy podobać się płci przeciwnej, być lepiej odbierane przez otoczenie. To tylko niektóre z powodów, dla jakich decydujemy się na poprawianie natury. Co druga moja koleżanka biega na siłownię, stosuje dietę… Nie daj Boże poczęstuj którąś czekoladką, a zostaniesz skrzyczana. I nie jest tak tylko w  grupie moich rówieśniczek. W agencji, gdzie odbywam staż, też codziennie słucham o nowej diecie, ćwiczeniu, czy przepisie na dietetyczne przekąski. Wiele się dzięki temu dowiedziałam, np. że jedząc dwa dni jabłka mój żołądek się skurczy. I o tym w dzisiejszych czasach najczęściej rozmawiają kobiety. O tym jak schudnąć, upiększyć się… Wiele z nas ma „sztuczne” paznokcie, doczepione rzęsy, przedłużone włosy czy powiększone usta. Czy za niedługo nie wpadniemy w obsesję o ile jeszcze się to nie stało? Jest mnóstwo dziewczyn, które nie wyjdą z domu bez makijażu. Mogą być w dresie i bez zrobionej fryzury, ale w makijażu i kropka. Nic w tym dziwnego. Wychodzimy z domu, do ludzi zawsze pomalowane. Wszyscy znają nas w takiej wersji. Wyjście bez makijażu, to jak wyjście nago, mówi bardzo wiele kobiet. Obnażamy wtedy wiele swoich wad związanych z wyglądem, których nienawidzimy. Bardzo popularny teraz w Internecie temat, to dziewczyny, które po makijażu wyglądają jakby były inną osobą. No widzisz ile może zdziałać dobry makijaż?!   Plastik. To najczęściej słyszane określenie na tak zwaną „zrobioną” dziewczynę. Aczkolwiek w praktyce taka dziewczyna nie istnieje. Nie mówię oczywiście o tych dziewczynach z mediów typu Jola Rutowicz, żywa lalka Barbie i inne tego typu naprawdę przesadzone kobiety (musicie zapomnieć o nich czytając ten felieton, żeby mieć świeże spojrzenie na temat).Jednak zrobiona nie zawsze znaczy, że cała jest ulepszona skalpelem chirurga. Coraz częściej mówi się tak po prostu na dziewczyny, które wyglądają lepiej niż przeciętne. One po prostu dbają o siebie bardziej niż inne kobiety. Chcą dobrze wyglądać, czuć się ze sobą dobrze i chcą, żeby inni czuli się dobrze w ich towarzystwie. Co ciekawe, to właśnie kobiety określają mianem plastiku inne kobiety. Bierze się to zazwyczaj z zazdrości, choć nie zawsze. Wynika to też często z przekonań i staromodnego myślenia. Tak mi się wydaje, bo ja nie widzę nic złego w tym, że ktoś o siebie dba, a jedyne czego mogę w takim wypadku zazdrościć to tego, że ktoś ma na to czas, czy  też pieniądze. Nie widzę też niczego złego w operacjach plastycznych. Oczywiście z umiarem. Jeśli ktoś naprawdę ma powód, żeby poddać się takiej operacji, to jak najbardziej to popieram. Jeśli dzięki temu jakaś kobieta ma poczuć się lepiej, to nie ma w tym nic złego. Dlatego też tak bardzo śmieszą......

autor: Iwona Tyda

1 2 3 >