<< Juwenaliowy film niczym wyjazd integracyjny

Każdy dzień XXXVII Tygodnia Kultury Studenckiej mógłby stanowić kolejne sceny filmowe. Porównanie Juwenaliów do filmu wydaje mi się dość oczywiste z kilku powodów. Po pierwsze:  uczestnicy zadbali, aby ich prezencja była nienaganna, niczym gwiazd Hollywoodu podczas Gali Oscarów. Po drugie: scenariusz był- ale "aktorzy" i tak grali to, co im się podobało (kac  morderca pokrzyżował plany roztańczonej zumbie). Po trzecie: wielu uczestnikom/ statystom po prostu urwał się film. Obserwując członków Parlamentu Studentów PK, można zauważyć, że odgrywali rolę organizatora bez zarzutów, a grillując- uwijali się jak mrówki. Lecz najbardziej swym występem przejęły się tancerki jednego z zespołów disco polo. Wykonywały one "bardzo skomplikowane" układy, składające się z trzech kroków na krzyż, więc nie ma co się dziwić ich skąpym "strojom". Według mnie ten występ to nic nadzwyczajnego, bo nawet męska część widowni nie była zachwycona. Jednak ostatni zespół, czyli MIG porwał publiczność do reszty. Śpiewający tłum, nie pozwolił zejść artystom ze sceny, okrzykami wezwał zza kulis zespół, który zagrał jeszcze jeden kawałek. Poczuliśmy  wtedy znaczenie słów jednego z członków MIGa: wszyscy jesteśmy rodziną (zespół tworzy rodzeństwo). Każdy uśmiechał się, tańczył, śpiewał. Po bardzo udanym koncercie, zjednoczona już grupa udała się do Kreślarni, aby tam przy utworach disco przetańczyć całą noc. Co niektórzy bawili się nawet do 5 rano. Parkiet był cały zajęty. Integrowali się studenci, trochę starsi studenci i tacy bardzo starsi studenci, jednak wiek nie grał żadnej roli. Panowała miła i przyjazna atmosfera oraz kultura, jak przystało na dojrzałych studenciaków. W czwartkowy poranek, patrząc na leżących pokotem młodych ludzi, można wywnioskować, że środa była bardzo udana i oby było więcej takich kulturalnych i ciekawych wydarzeń w naszym młodym życiu. Parafrazując piosenkę zespołu Bayer Full można powiedzieć, że wszyscy studenci to jedna rodzina. Należy zauważyć też, że przy tak dużej frekwencji uczestników imprezy przebiegały spokojnie, bez rozbojów, bójek, itd. Dlatego my, studenci, chwalimy siebie nawzajem, bo potrafimy się bawić, integrować, spożywać alkohol odpowiedzialnie. A jak to bywa przy dużych produkcjach- nawet najlepszym czasem urywa się film ...

autor: Żaneta Kornecka, Patrycja Rawska