<< Świąteczna pomoc dla potrzebujących.

Świąteczne zbiórki żywności organizowane przez Caritas stały się już tradycją. W tym roku sianowscy wolontariusze mają kilka nowych pomysłów na pomoc potrzebującym.

Caritas działający przy Parafii pw. św. Stanisława Kostki w Sianowie już po raz kolejny będzie organizatorem przedświątecznej zbiórki żywności dla potrzebujących. Sianowscy wolontariusze kilka dni przed Wigilią będą zbierali żywność w jednym z miejscowych dyskontów. Każdy, robiąc zakupy, będzie mógł nabyć najpotrzebniejsze produkty, a następnie przekazać je wolontariuszom. Zbiórki tego typu cieszą się ogromnym zainteresowaniem i każdy z chęcią wrzuca produkty do koszyka wolontariuszy. Najczęściej w koszykach lądują mąka, cukier oraz słodycze. Zbiórka będzie trwała dwa dni. Nie jest to jedyny pomysł Caritasu na pomoc potrzebującym. W sianowskim kinie będzie organizowany świąteczny kiermasz. Członkowie Caritasu oraz Uniwersytetu Trzeciego Wieku przygotują własnoręczne ozdoby świąteczne, oraz ciasta które zostaną wystawione na sprzedaż. Cały dochód ze sprzedaży zostanie przekazany na paczki dla potrzebujących rodzin, w których znajdować się będzie żywność oraz skromne prezenty. W tym roku członkowie Caritasu zajmują się także sprzedażą opłatka. Zebrane pieniądze zostaną przekazane na pomoc potrzebującym. Wolontariusze mają także zamiar zorganizować przedświąteczne spotkanie dla chorych. – Chcemy zaprosić na nasze spotkanie starsze, chore osoby, które na co dzień nie mają okazji z kimś porozmawiać, spędzić czasu. Przygotujemy mały poczęstunek - mówi pani Irena, która od lat działa w Caritasie.

-Posiadamy także miejscowych sponsorów, takich jak ZPM Piotr Zieliński czy Cukiernia Jagoda, którzy przekazują swoje wyroby na wigilijne stoły podopiecznych- wspomina pan Darek, zaangażowany w działalność Caritasu. Dzięki pomocy tej organizacji wiele rodzin ma szansę na godne spędzenie świąt. –Kiedy widzę radość ludzi, gdy otrzymują od nas pomoc jestem naprawdę szczęśliwa. Ten widok jest wart więcej niż jakiekolwiek pieniądze- dodaje pani Irena.

...

autor: Agata Florczak