<< Anielska cierpliwość nauczyciela

... studiach: wykłady z wf-u. Wracam więc do głównego budynku. Przerwa się skończyła. Na korytarzu pusto, ale do ciszy jak makiem zasiał brakuje dużo maku. Przez drzwi słychać nieudolne próby nauczyciela, by uciszyć grupę. Czy tylko mi się wydaje, że coś poszło nie tak.Czy to nauczycielowi powinno zależeć na nauczeniu tabliczki mnożenia czy ortografii, bardziej niż uczniom. Czy takie traktowanie belfra nie jest przemocą. Znęcaniem się psychicznym i wystawianiem jego cierpliwości na milionową już próbę. Ile czasu można obojętnie słuchać przeklinania i obrażania Jak długo można uśmiechem odpowiadać na wyzwiska? Ja po minucie miałam dość. Poszłam stamtąd, bo nie wytrzymałabym bez reakcji ani chwili dłużej. Nauczyciele, to prawdziwi bohaterowie z anielską cierpliwością. ...

autor: Żaneta Kornecka

< 1 2