<< Koniec studiów, co potem?

Już wkrótce, bo 21 kwietnia 2017 roku w Krakowie, ma odbyć się Kongres Liderów Rzeczypospolitej, którego celem jest stworzenie ośrodka debaty młodych ludzi z instytucjami działań publicznych. Ministerstwo Nauki i Szkolnictwa Wyższego otrzyma postulaty od studentów, dotyczące ewentualnych tematów do przedyskutowania.
Wydarzenie zakończy przeprowadzony pierwszy raz w Polsce projekt „Start na rynku pracy”, który ma na celu zebrać wszystkie podmioty wyższego szkolnictwa i doprowadzić do wspólnego dialogu na temat wykształconych młodych ludzi i ich perypetii na rynku pracy. Cele projektu uwzględniają wcielenie w życie rozwiązań ułatwiających jednostkom wybitnym wykazania się i przedstawienie sytuacji osobom uczestniczącym i odpowiedzialnym za ewentualne poprawki na rzecz studentów. Kolejny cel projektu to poznanie wymagań młodych ludzi co do przyszłej pracy oraz zaznajomienie z nimi szefów firm zatrudniających absolwentów uczelni. Ważna jest również zmiana podejścia pracodawców do osób młodych i wykształconych. Przyszli studenci muszą zrozumieć powiazania między wyborem kierunku studiów a miejscami do oczekiwanej pracy oraz oczekiwań samych zatrudniających. Ostatecznie, odnalezienie obustronnych rozwiązań ułatwiających wejście młodych w rynek pracy oraz świadomość poznania programów studiów przed podjęciem nauki na danym kierunku.
Według badań z roku 2016, około 60% studentów samodzielnie podejmuje działania związane z przyszłym zawodem. Dane mówią nam o tym, iż uważają oni znajomości za największy i często jedyny wymagany od młodego człowieka warunek. Kategoria jaka potem dopiero pada jest doświadczenie w postaci praktyk czy staży. Daleko po tym wymieniany jest prestiż uczelni i odbyte warsztaty na uczelniach prowadzone przez pracodawców. Aby poprawić swoją skuteczność w zakresie kształcenia, uczelnie powinny skupić się na działaniach praktycznych. Muszą one spróbować wprowadzić zajęcia odpowiadające zapotrzebowaniu na rynku pracy. Tylko 50% młodych ludzi pozytywnie ocenia perspektywę pracy po swoich studiach. Studenci uważają, że barierą jest brak doświadczenia, natomiast zdaniem publicysty Kazimierz Krupa świeże podejście młodego człowieka do rynku pracy jest zaletą, a nie wadą. Jak podkreśla dyrektor działu kapitału ludzkiego, pani Ewa Zmysłowska, „Pokolenie Y to osoby niezwykle ambitne i świadome swoich wyborów, także tych zawodowych. […] spotkania, nie polegające jedynie na sformalizowanej rozmowie rekrutacyjnej, ale prawdziwej wymianie wiedzy i doświadczeń.” Pani doktor Dominika Palcar natomiast sprowadza pana Krupę na ziemię i podkreśla. „Jeżeli student studiował przez pięć lat dziennie i dorabiał np. tylko w weekendy, a po skończeniu uczelni chce wejść na rynek pracy, jest stawiany przed wieloma ogłoszeniami o pracę, gdzie najczęstszym kryterium jest minimum roczne doświadczenie na podobnym stanowisku”, zauważa ekspertka. „Chcemy, żeby uczelnie bardziej otwierały się na studentów jako na przyszłych pracowników”.
Wytyczając sobie drogę kariery, student powinien patrzeć na swoje predyspozycje i wybory w bardziej realny sposób, próbować zrozumieć potrzeby rynku. W krajach wysoko rozwiniętych wciąż stawia się na usługi, takowe mogą stać się doskonałym kierunkiem kształcenia. Najmniejsze nawet zmiany zapotrzebowania na rynku pracy trzeba wykorzystywać. By było to możliwe w jak najszerszym polu, konieczna jest umiejętność zmiany zawodu, łatwość aklimatyzacji w nowych warunkach, wśród nowych ludzi i wobec nowych obowiązków. Najdotkliwsze uderzenia kryzysu to te w przemysł i produkcję. Usługi są natomiast wykonywane stale. W hierarchii potrzeb usługi stoją bowiem wyżej od produkcji i wytwarzania. Poprzez to są pewniejszym kierunkiem......

autor: Katarzyna Woźniak

1 2 >