<< Każdy kij ma dwa końce.

W dzisiejszych czasach, gdzie mamy dostęp do Internetu, telewizji i radia wydawać by się mogło, że możemy się dowiedzieć wszystkiego czego chcemy. To jest oczywiście prawda ale czy dostęp do informacji, każdego rodzaju, jest dla nas korzystny?

W ostatnich dniach mogliśmy się dowiedzieć z różnych serwisów, że na rosyjskim odpowiedniku Facebooka – Vk, bardzo sławna jest gra, nazywająca się „Niebieski Wieloryb”. Zasady były bardzo proste. Szukaliśmy opiekuna, który wyznaczał nam zadania a my mieliśmy je wykonywać i wysyłać zdjęcia z wykonania pewnej czynności. Na pierwszy rzut oka jest to dosyć niefortunna inicjatywa ale każdy kij ma dwa końce. W końcowej fazie rozgrywki naszym ostatnim zadaniem było wykonanie samobójstwa.. Wszystko zaczęło się od artykułu w gazecie „The Times”. Następnie bardzo szybko ta informacja dotarła do polskich stron internetowych oraz telewizyjnych. Polacy po usłyszeniu tych wieści oburzyli się i rozmawiali bardzo żywiołowo na ten temat. Nikt nie myślał wtedy, że może warto byłoby sprawdzić czy to wszystko jest prawda. Po co skoro, dziennikarze są rzetelni i nie piszą artykułów po to by zachęcić do czytania kosztem prawdomówności prawda?

Kilka lat temu Polską wstrząsnęła informacja jakoby w polskich gimnazjach grało się w „słoneczko”. Przez tą grę wiele gimnazjalistek zaszło w ciąże. Tak jak w przypadku rosyjskiego wieloryba nikt nie myślał, że to może być fałsz i zakłamanie. Dlaczego dziennikarze mieliby to robić? Przecież muszą pisać prawdę i tylko prawdę. No właśnie nie.. Nie muszą.

Każdy z nas ma w swoim otoczeniu osobę, która idealnie pasuje do opisu – „bardzo dobry mówca, energiczny, który swoimi doświadczeniami i sposobem przekazywania ich jest w stanie zachęcić każdego słuchacza do uważnego śledzenia dalszej części opowieści”. Często zdarza się, że to osoby to „bajkopisarze”, gdzie nawet Julian Tuwim mógłby pozazdrościć wyobraźni. Takie osoby potrafią wymyślić każdą historię, dokładając efekty specjalne niczym w filmie. Jaka jest puenta? Następnym razem, gdy usłyszymy pewną informację warto byłoby sprawdzić czy rzeczywiście jest to prawda. Należy pamiętać, że każdy kij ma dwa końce a nasza ludzka natura jest bardzo naiwna i potrafimy wierzyć drugiej osobie bez sprawdzenia źródła. Oczywiście nie każdy jest „bajkopisarzem” ale … ...

autor: Łukasz Ulikowski