<< Pierwsze kroki w świecie muzyki disco, czyli rozmowa z Akcessem

Krzysztof - jeden z wokalistów zespołu Akcessy, wcześniej znanego jako Akces Music, zgodził się opowiedzieć nam o swojej startującej muzycznej karierze oraz o tym, jak udaje mu się to pogodzić z życiem osobistym

N: Jesteś absolwentem studiów drugiego stopnia Akademii Marynarki Wojennej, skąd więc zainteresowanie światem muzyki disco?

K: Pomysł sięga lat młodzieńczych. Wspólnie z moim przyjacielem Marcinem, który mieszkał klatkę obok zaczęliśmy naukę gry na instrumentach klawiszowych. Stało się to naszym głównym zainteresowaniem, wkładaliśmy w naukę dużo pracy co zaowocowało pierwszymi lokalnymi występami. Powoli oswajaliśmy się ze śpiewaniem przed publicznością, nabieraliśmy śmiałości i doświadczenia. W wieku 16 lat zagraliśmy pierwsze wesele.
N: Jak więc rozwinęła się Wasza kariera, czym zajmujecie się obecnie?
K: Przez dziewięć ostatnich lat zagraliśmy około trzystu imprez weselnych. Aktualnie gramy już trzydzieści wesel rocznie. Pomimo tego, iż zaczęliśmy również koncertować nie zamierzamy z nich zrezygnować. To świetne uczucie widzieć zadowolonych ludzi, bawiących się przy muzyce, którą śpiewamy na żywo.
N: Skąd wzięły się propozycje koncertów?
K: Na daną chwilę mamy nagrane trzy autorskie piosenki a kolejne trzy są w fazie przygotowań. Na naszym kanale na YouTube.com można obejrzeć nasze dwa pierwsze wideoklipy. Dzięki temu wzrasta nasza popularność, stajemy się rozpoznawalni. Co za tym idzie dostajemy coraz więcej ofert zagrania koncertów w całej Polsce.
N: Skoro podążacie sceniczną ścieżką kariery, może warto spróbować swoich sił w programach typu talent show?
K: W 2016 roku braliśmy udział w programie Disco Star. Udało się przejść z powodzeniem kilka pierwszych etapów i na tym przygoda w programie się skończyła.
N: Czy poza muzyką, zajmujesz się czymś jeszcze?
K: Oprócz Agencji Muzycznej, prowadzę też inną działalność. Od tego roku zaczynam budować ośrodek wypoczynkowy w miejscowości nadmorskiej.
N: To naprawdę imponujące, jak znajdujesz na to wszystko czas?
K: Wesela nie są zbytnio czasochłonne, ponieważ odbywają się jedynie w weekendy. Pozostałe zajęcia traktuję jak normalną, etatową pracę.
N: Wasza ostatnia piosenka pt.” Zakręcona” cieszy się dużą popularnością wśród słuchaczy. Jaki jest Wasz przepis na sukces?
K: Uważam, że nie ma gotowej recepty na sukces. Kiedy zaczynamy pisać tekst piosenki, później linię melodyczną i całą aranżację do końca nie jesteśmy pewni, jaki osiągniemy końcowy efekt. Dopiero po opublikowaniu utworu, i po pierwszych komentarzach fanów, można szacować, ile osiągnie dana piosenka. „Zakręcona” stała się „HITEM DNIA” w radio. Był to dla nas pierwszy mały sukces.
N: Czy masz swojego idola, bądź zespół, który uważasz za wzór do naśladowania?
K: Nie mam konkretnego idola muzycznego. Prywatnie słucham utworów z wielu gatunków muzycznych, jednak przy tworzeniu nowych piosenek wzorujemy się na stylach muzycznych innych zespołów.
N: Była „ Słodka Małolata” oraz „Zakręcona”,jaka będzie kolejna piosenka?
K: Generalnie gatunek muzyczny disco opiera się na tematyce miłosnej. Ostatnio jednak popularne stały się piosenki o autach. Jeśli chodzi o naszą kolejną produkcję, na razie nie mogę zdradzić zbyt wielu szczegółów. Powiem tylko tyle, że klip będzie nakręcany latem, w nagraniu weźmie udział bardzo liczna grupa ludzi. Mogę zagwarantować, że będzie to......

autor: Natalia Kicior

1 2 >